Transformacja-Energetyczna

Za każde likwidowane stanowisko — nowe miejsce pracy w przemyśle

Do 2030 roku będzie trzeba wymienić urządzenia produkujące energię elektryczną o łącznej mocy prawie 20 GW, a w górnictwie węgla kamiennego pracuje dziś około 75 tysięcy osób. Razem chce spiąć wielki program inwestycji energetycznych z gwarancją zatrudnienia: za każde likwidowane stanowisko — nowe miejsce pracy w przemyśle, w tym samym regionie.

Czym system dopina dobę: ESP Młoty i magazyny bateryjne

System energetyczny, jaki proponuje Razem — co najmniej 8 bloków jądrowych o łącznej mocy minimum 12 GW w podstawie plus rozbudowane OZE — potrzebuje jeszcze narzędzi do dopinania doby. Kanon partii wskazuje dwa: dokończenie elektrowni szczytowo-pompowej Młoty i magazyny bateryjne. I uczciwie mówi, czego magazyny na razie nie potrafią.

Wiatr na lądzie można podwoić — czas go odblokować

Lądowe farmy wiatrowe w Polsce mają 10,7 GW mocy i przyrastają w tempie ledwie ok. 4% rocznie, choć według stanowiska Razem ich moce „mogą zostać nawet podwojone”. Wiatr na lądzie jest dziś najtańszym nowym źródłem energii — zatrzymała go ustawa odległościowa z 2016 r. Razem odblokuje te inwestycje, z poszanowaniem dla społeczności lokalnych i przyrody.

SMR-y bez złudzeń — fundamentem transformacji są duże bloki

Małe reaktory modułowe zrobiły w Polsce karierę, zanim jakikolwiek zaczął działać na Zachodzie. Razem patrzy na SMR-y bez wrogości, ale i bez złudzeń: fundamentem transformacji muszą być duże, sprawdzone bloki jądrowe — co najmniej 8, o łącznej mocy minimum 12 GW — a małe reaktory mogą przydać się później, w drugiej fazie programu.

8 bloków jądrowych, 12 gigawatów — plan energetycznej samodzielności Polski

Do 2030 roku trzeba będzie wymienić urządzenia produkujące prąd o łącznej mocy prawie 20 GW — ponad połowę mocy polskich elektrowni. Razem proponuje oprzeć system na dużych elektrowniach jądrowych i OZE: co najmniej 8 bloków jądrowych o łącznej mocy minimum 12 GW. Rządowy program zakłada mniej i wolniej.