W stanowisku o kierunkach rozwoju polskiej energetyki z 2023 roku Razem zapisało zdanie, które porządkuje całą debatę o rachunkach: „Wszyscy ludzie mają prawo do przystępnej cenowo energii". Za tą deklaracją stoi ponura arytmetyka — według tego samego stanowiska ponad 4,5 miliona osób w Polsce cierpi z powodu ubóstwa energetycznego. W praktyce oznacza to dogrzewanie jednego pokoju, pranie nastawiane po dwudziestej trzeciej i zimowe wybory między ciepłem a lekami. Skoro prąd i ciepło warunkują godne życie w tym samym stopniu co woda z kranu, ich cena jest kwestią polityczną, za którą państwo odpowiada przed obywatelami. Razem sprowadza tę odpowiedzialność do mierzalnej reguły: ceny prądu i ciepła dla gospodarstw domowych (dla zużycia nieprzekraczającego przeciętnego) nie powinny rosnąć szybciej niż najniższa emerytura.
Trzeci najdroższy prąd w Unii
Uczciwość wymaga jednego zastrzeżenia metodologicznego. Miara IBS zestawia realne wydatki na energię z dochodami i kosztami mieszkania; unijne badania ankietowe, w których respondenci sami deklarują, czy stać ich na ogrzanie domu, dają Polsce wynik wyraźnie łagodniejszy. Obie miary opisują co innego — pierwsza łapie także tych, którzy płacą rachunki kosztem jedzenia czy leków i w ankiecie nie przyznają się do problemu. Od przyjętej miary zależy skala zjawiska, a nie jego istnienie.
Wysokie ceny energii działają przy tym jak podatek regresywny: im niższy dochód, tym większa jego część znika w rachunkach, bo lodówka i grzejnik nie wiedzą, ile kto zarabia. Ten sam mechanizm — najmocniejsze obciążenie tych, którzy mają najmniej — opisujemy na przykładzie całego systemu danin w siostrzanym serwisie: regresywność polskiego systemu podatkowego. Osobny węzeł problemu stanowią najemcy, którzy płacą rachunki w mieszkaniach o standardzie energetycznym zależnym wyłącznie od właściciela — dlatego walka o tanie rachunki krzyżuje się z walką o uczciwą umowę najmu.
Zasada z 2021 roku: prosty miernik zamiast uznaniowości
Rada Krajowa Razem sformułowała tę regułę już w 2021 roku, przed wielkim szokiem cenowym. Mechanizm składa się z trzech elementów. Po pierwsze, ceny energii elektrycznej i cieplnej dla gospodarstw domowych rosną co najwyżej w tempie emerytury minimalnej — wskaźnika, który państwo i tak co roku ustala, więc reguła jest przejrzysta i sprawdzalna. Po drugie, osłona obejmuje zużycie nieprzekraczające przeciętnego, określonego na podstawie poprzednich lat: chroni normalnie funkcjonujący dom, a kto zużywa dwa razy tyle, za nadwyżkę płaci pełną cenę. Publiczne pieniądze nie dopłacają więc do podgrzewanych podjazdów. Po trzecie, kosztami programu obciążone zostają spółki sektora paliw kopalnych — te same, które przez dekady zarabiały na modelu energetyki odpowiadającym dziś za wysokie ceny i emisje.
Skąd konkretnie wziąć pieniądze, partia dopowiada w kolejnych dokumentach. Deklaracja programowa z 2025 roku zapowiada podatek od nadzwyczajnych zysków (windfall tax), a stanowisko o kierunkach rozwoju energetyki kieruje wpływy z podatku od zysków nadzwyczajnych przedsiębiorstw energetycznych na sfinansowanie puli bezpłatnej energii elektrycznej, dzielonej między gospodarstwa domowe według ich wielkości i rodzaju ogrzewania. Unia Europejska przetestowała zresztą oba narzędzia w kryzysie 2022 roku: rozporządzenie Rady (UE) 2022/1854 wprowadziło pułap 180 euro/MWh na przychody wytwórców energii oraz obowiązkową składkę solidarnościową od nadzwyczajnych zysków sektora paliw kopalnych. Razem proponuje wpisać tę logikę do polskiego systemu na stałe, zamiast sięgać po nią panicznie w szczycie kryzysu.
Rządowa praktyka wygląda tymczasem inaczej: osłony wygasają, a programy, które miały trwale obniżać rachunki, są cięte. Gdy na początku 2025 roku rząd zawiesił, a następnie okroił program „Czyste Powietrze" — zmniejszając wsparcie dla termomodernizacji i obniżając prefinansowanie z 50 do 20 procent — kandydatka Razem do Senatu Ewa Sładek mówiła na konferencji przed Wojewódzkim Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej:
Transformacja energetyczna nie może być kolejnym programem dla bogatych. To musi być proces, który realnie obniży rachunki zwykłym ludziom.— Ewa Sładek, konferencja Razem ws. programu „Czyste Powietrze”, 25 lutego 2025, Ewa Sładek, konferencja ws. programu Czyste Powietrze (za: LoveKraków, 28.02.2025)
Kontekst tej wypowiedzi jest istotny: Sładek wyliczała na tej samej konferencji, że po zmianach najubożsi musieliby najpierw wyłożyć z własnej kieszeni nawet 80–100 tysięcy złotych i miesiącami czekać na zwrot. Trudno o lepszą ilustrację polityki energetycznej robionej ponad głowami ludzi, których rachunki miały spaść.
Co proponuje Razem
Dlatego potrzebny będzie program osłonowy, który utrzyma ceny energii elektrycznej i cieplnej dla gospodarstw domowych. Ceny te nie powinny rosnąć szybciej niż wysokość emerytury minimalnej. Programem osłonowym powinno zostać objęte zużycie energii elektrycznej i energii cieplnej nie przekraczające zużycia przeciętnego określonego na podstawie zużycia z poprzednich lat.— Partia Razem — Stanowisko ws. podwyżek cen energii (Rada Krajowa, 2021), partiarazem.pl
- Rachunki rosną najwyżej w tempie emerytury minimalnej — prosta, sprawdzalna reguła dla cen prądu i ciepła gospodarstw domowych, obejmująca zużycie do poziomu przeciętnego.
- Koszty osłon ponoszą spółki paliw kopalnych, a nie budżety domowe — jako podmioty przyczyniające się do degradacji klimatu.
- Windfall tax, czyli podatek od zysków nadzwyczajnych przedsiębiorstw energetycznych, finansuje pulę bezpłatnej energii elektrycznej dzieloną między gospodarstwa według wielkości i rodzaju ogrzewania („Kierunki rozwoju polskiej energetyki", 2023).
- Osłony idą w parze z redukcją zużycia: termomodernizacja z pełnym pokryciem kosztów dla najmniej zamożnych, energooszczędność, tani transport zbiorowy.
Samo stanowisko z 2021 roku uprzedza przy tym oczywisty zarzut: programy osłonowe określa jako propozycję doraźną. Trwale tanie rachunki wymagają przebudowy systemu — czystych i tanich źródeł, sprawnych sieci, mniejszego zapotrzebowania. Dlatego równolegle piszemy o modernizacji sieci, które są dziś najsłabszym ogniwem polskiej energetyki, o energetyce obywatelskiej — prosumencie wirtualnym i wspólnotach energetycznych, które pozwalają zwykłym ludziom korzystać z taniej energii bez własnego dachu — oraz o gwarancji zatrudnienia w sprawiedliwej transformacji, dzięki której ta przebudowa nie odbędzie się kosztem ludzi pracy. Wszystkie te wątki spina jedno zobowiązanie: państwo, które gwarantuje każdemu przystępną cenowo energię.
Źródła i dalsza lektura
- Stanowisko ws. podwyżek cen energii — Partia Razem (Rada Krajowa), 2021
- Program Partii Razem — Deklaracja programowa 2025
- Kierunki rozwoju polskiej energetyki — Partia Razem, 2023
- Prezes URE zatwierdził taryfy na sprzedaż i dystrybucję energii na 2026 rok — Urząd Regulacji Energetyki, 2025
- Electricity price statistics — Eurostat Statistics Explained, 2025
- „Ubóstwo energetyczne w Polsce 2012–2016" — Instytut Badań Strukturalnych, 2018
- Rozporządzenie Rady (UE) 2022/1854 w sprawie interwencji w sytuacji nadzwyczajnej w celu zaradzenia wysokim cenom energii — EUR-Lex, 2022
- Razem dla polskiej gospodarki — „Regresywność polskiego systemu podatkowego"
