Do 2030 roku trzeba będzie wymienić w Polsce urządzenia produkujące energię elektryczną o łącznej mocy prawie 20 GW — ponad połowę ogólnej mocy naszych elektrowni, jak wylicza stanowisko Razem o kierunkach rozwoju energetyki. Odpowiedzią partii jest oparcie systemu o duże elektrownie jądrowe i odnawialne źródła: co najmniej 8 bloków jądrowych, o łącznej mocy minimum 12 GW, do tego modernizacja sieci przesyłowej i dystrybucyjnej. Każda rozmowa o takim programie prędzej czy później trafia na pytanie o pieniądze. I słusznie, bo od odpowiedzi na nie zależy więcej niż od sporów o technologie. Razem odpowiada trzema ruchami naraz: jednym państwowym funduszem, który koordynuje kluczowe inwestycje zamiast rozpraszać je po dziesiątkach programów, zniesieniem konstytucyjnego limitu 60% długu publicznego oraz skierowaniem miliardów z handlu emisjami tam, gdzie powinny trafiać od początku — w transformację energetyczną.
Miliardy z ETS, które rozpływają się w budżecie
Polska co roku sprzedaje na aukcjach uprawnienia do emisji CO₂ i całość wpływów zapisuje po stronie dochodów budżetu. W „Kierunkach rozwoju polskiej energetyki" z 2023 roku Razem ujęło problem jednym zdaniem: „Te ponad 20 miliardów złotych rocznie jest jednak w nim rozmywane, zamiast pokrywać koszty związane z transformacją energetyczną". Od tamtej pory kwoty falują razem z ceną uprawnień, ale rząd wielkości się zgadza.
Właśnie na tym polega „rozmywanie", o którym pisze Razem: opłata pomyślana jako cena za emisje, która miała finansować odchodzenie od paliw kopalnych, łata w praktyce bieżące wydatki — a energetyka, na której te opłaty ciążą, dalej czeka na kapitał. Postulat z „Kierunków" brzmi więc prosto: całość opłat w ramach europejskiego systemu handlu emisjami ma iść na zmniejszenie emisji w gospodarce, z koncentracją na modernizacji energetyki. Te pieniądze już dziś wpływają do budżetu — są w nim jednak rozmywane, zamiast pracować na transformację.
Limit 60 procent i fundusz, który spina całość
Druga bariera siedzi w ustawie zasadniczej. Artykuł 216 ust. 5 Konstytucji RP stanowi: „Nie wolno zaciągać pożyczek lub udzielać gwarancji i poręczeń finansowych, w następstwie których państwowy dług publiczny przekroczy 3/5 wartości rocznego produktu krajowego brutto". Przepis działa jak hamulec zaciągnięty na stałe — jednakowo wobec pożyczek na bieżącą konsumpcję i wobec finansowania elektrowni, które będą oddawać prąd przez sześćdziesiąt lat. Deklaracja programowa Razem nazywa ten limit uznaniowym i wskazuje wprost, że ogranicza on możliwości rozwojowe państwa.
Ekonomia stoi tu po stronie inwestora publicznego. Badanie na danych z gospodarek rozwiniętych, opublikowane w „Journal of Macroeconomics", pokazuje, że zwiększenie inwestycji publicznych o 1 punkt procentowy PKB podnosi poziom produktu o około 0,4% w tym samym roku i o około 1,5% po czterech latach — a zamiast wypierać inwestycje prywatne, przyciąga je. Dobrze wydany publiczny kapitał powiększa mianownik, od którego liczy się relację długu do PKB. Sztywny konstytucyjny próg nie uwzględnia jednak tej arytmetyki — traktuje każdy dług tak samo, niezależnie od tego, czy finansuje konsumpcję, czy inwestycję powiększającą PKB.
Trzeci element układanki to koordynacja. Publiczne pieniądze na energetykę płyną dziś kilkoma osobnymi strumieniami — unijnym, budżetowym, przez spółki energetyczne — z których każdy ma własne priorytety, harmonogramy i sprawozdawczość. Skalę zadania widać po samym rządowym programie jądrowym: Program polskiej energetyki jądrowej zakłada budowę dwóch elektrowni o łącznej mocy 6–9 GW, z pierwszym blokiem — według zaktualizowanego harmonogramu — w 2036 roku, a koszt samej pierwszej elektrowni (do 3750 MWe) szacowano na ok. 150 mld zł. Postulat Razem jest ambitniejszy — co najmniej 8 bloków i minimum 12 GW, szybciej niż zakłada rząd — więc wymaga odpowiednio mocniejszego kręgosłupa instytucjonalnego. Unijne wsparcie pomoże, ale nie wystarczy: z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji Polska jest największym beneficjentem z pulą około 3,85 mld euro — to ułamek potrzeb dekady. Stąd pomysł na jeden państwowy fundusz, który spina inwestycje w nowy przemysł, infrastrukturę i technologie w ramach długoterminowego planu rozwoju, zamiast zostawiać je losowi kolejnych ustaw budżetowych.
Co proponuje Razem
Zniesiemy zapisany w Konstytucji uznaniowy limit 60% długu publicznego w relacji do PKB, który ogranicza możliwości rozwojowe państwa. (…) Stworzymy długoterminowy i ambitny plan rozwoju gospodarczego Polski oparty o jeden państwowy fundusz koordynujący kluczowe inwestycje w tworzenie nowego przemysłu, budowę infrastruktury i rozwój oraz wdrażanie innowacyjnych technologii w Polsce.— Deklaracja programowa Partii Razem (2025), rozdz. „Polska z atomu, krzemu i stali”, partiarazem.pl
- Jeden państwowy fundusz koordynujący kluczowe inwestycje — tworzenie nowego przemysłu, budowę infrastruktury oraz rozwój i wdrażanie innowacyjnych technologii — jako kręgosłup długoterminowego planu rozwoju gospodarczego.
- Zniesienie konstytucyjnego limitu 60% długu publicznego w relacji do PKB — uznaniowej bariery, która ogranicza możliwości rozwojowe państwa.
- Całość opłat z systemu handlu emisjami na zmniejszenie emisji w gospodarce, z koncentracją na modernizacji energetyki — koniec rozmywania ponad 20 mld zł rocznie w budżecie („Kierunki rozwoju polskiej energetyki", 2023).
Co konkretnie ma za te pieniądze powstać, rozpisujemy w tekście o planie co najmniej 8 bloków jądrowych i 12 GW. Pierwsze złotówki powinny przy tym popłynąć tam, gdzie dziś zatyka się wszystko inne — w sieci przesyłowe i dystrybucyjne. Wielki program inwestycyjny to wreszcie ludzie, którzy go wykonają i regiony, które przy okazji zmienią gospodarczą skórę — tę stronę rachunku opisujemy w artykule o gwarancji zatrudnienia i sprawiedliwej transformacji.
Fundusz, dług i ETS to strona wydatkowa państwowych finansów. Stronę dochodową Razem porządkuje w tym samym duchu — jednolitą daniną, która upraszcza system podatkowy i domyka furtki dla najlepiej zarabiających. A jak progresywne daniny przekładają się na finansowanie usług publicznych, pokazujemy na przykładzie ochrony zdrowia w tekście o progresji podatkowej.
Źródła i dalsza lektura
- Partia Razem — Deklaracja programowa, rozdz. „Polska z atomu, krzemu i stali" (2025)
- Partia Razem — „Kierunki rozwoju polskiej energetyki" (2023)
- KOBiZE — „Analiza rynku CO₂", raport grudzień 2024 (wpływy Polski z aukcji EUA)
- NIK — kontrola wykorzystania środków ze sprzedaży uprawnień do emisji gazów cieplarnianych (2024)
- Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej, art. 216 (Dz.U. 1997 nr 78 poz. 483)
- Abiad, Furceri, Topalova — „The macroeconomic effects of public investment: Evidence from advanced economies", Journal of Macroeconomics (2016)
- gov.pl — Program polskiej energetyki jądrowej
- Wikipedia (en) — Nuclear power in Poland (koszt programu rządowego)
- Komisja Europejska — Just Transition Mechanism (Fundusz Sprawiedliwej Transformacji)
